No dobrze, niech będzie też i blog…

Podziel się tym artykułem!

Na stronie Tesli na Codzień zamieszczałem do tej pory wyłącznie artykuły dłuższe, o „większym kalibrze”, podparte faktami. Jako jednak, że z powodu (dzięki?) zmienionej pracy mam teraz na nie mniej czasu (za co Czytelników przepraszam), nowe treści pojawiały się zbyt rzadko. Chcę to teraz zmienić, publikując krótkie, świeże informacje w formie blogu. Wszystko więc, co zauważę, przeczytam czy przeżyję, a co będzie mi się wydawać godnym zapamiętania, będę w tejże rubryce zamieszczał.

I dlatego na początek nowa tesla. Jestem na pewien czas w USA, trzeba czymś jeździć, więc jest. 85D, czyli znów dwa silniki, bo góry, 2015 rok, piękny kolor titanium metallic, oczywiście bezwypadkowy i z pełną gwarancją Tesli na silnik i układ napędowy. Jestem drugim właścicielem, i zdążyłem przejechać „Złotkiem” już ponad 5000km, przy średniej ok. 16kWh/100km, nie oszczędzając auta. Samochód ma na liczniku ok. 155.000km, a bateria ładuje się do ok. 414km. Codziennie z uśmiechem na twarzy:)

(na zdjęciu ładuje się w pięknym Ouray w Colorado)

Podziel się tym artykułem!

About the author

Michał Mirski

Jeżdżę teslami od 2016 roku, przejechałem w sumie ponad 200.000 km. Żaden inny samochód mnie tak nie fascynował. Wciąż mam uśmiech na twarzy, gdy wsiadam do auta:)

View all posts

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *